czwartek, 19 listopada 2009

Kolejny dzień w szpitalu

Wczoraj dostaliśmy krew. Dopiero wczoraj, a nie we wtorek, bo był problem ze skrzyżowaniem krwi, ze zgodnością. Maciek ma grupę AB Rh+, ale wytworzył jakieś przeciwciała i musiał dostać krew z czynnikiem Rh- (czyli AB Rh-). Od razu poprawiły mu się kolorki, skóra się zaróżowiła, a energii ma jeszcze więcej niż miał. W związku z tym zasnął sporo po 22.00, nie uśpiło go ani czytanie, ani przytulanie ani śpiewanie kołysanek. Był w znakomitym nastroju, śpiewał swoim pieskom ("Była sobie pieska la la la" i inne znane mu z bajek piosenki), skakał po łóżku, gadał jak katarynka a gdy prosiłam, żeby był ciszej, bo reszta dzieci już śpi, odpowiedział "sowa nie śpi".

Teraz mała sowa jeszcze śpi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz