piątek, 29 stycznia 2010

Dzisiaj króciutko

Ciągle tkwimy w szpitalu, wątróbka Maciusia powoli (bardzo powoli) dochodzi do siebie . Jest szansa na przepustkę na weekend, ale tfu tfu, żeby nie zapeszyć - wszystko zależy od wyników dzisiejszych badań.  Cóż, pożyjemy, zobaczymy.

Dzisiaj o czym innym. Pisałam kiedyś, że Maciuś ma tutaj w szpitalu  ulubioną koleżankę, Maję. Maja też choruje na białaczkę. Jej rodzina i przyjaciele organizują akcję oddawania krwi. W najbliższą niedzielę, 31 stycznia w godzinach 10 -14 można będzie oddać krew w specjalnym ambulansie, który będzie zaparkowany w Piasecznie, obok budynku Starostwa (ul.Chyliczkowska). Jeżeli będziecie w pobliżu i będziecie mieli chęć i możliwość oddania krwi - zapraszamy....Jeśli nie wy sami, to może znacie kogoś, kto chce i może oddać krew dla Majki i jej przyjaciół  (tak akcję nazwali rodzice)...

Trzymajcie kciuki za Maćkową wątróbkę .

4 komentarze:

  1. Kasia, za wątróbkę trzymamy. Czy Maciuś odczuwa jakieś dolegliwości z tego powodu?
    Pozdrowienia dla Majki i jej Mamy! Ciągle siedzą w szpitalu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że spędzacie weekend w domku, a jesli nie, to wyjdziecie za kilka dni. Pozdrawiam Majeczkę. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymamy mocno kciuki za dzielną małą wątróbkę. Dorota i Tomek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, Majka ciągle jest w szpitalu, ale chyba tylko do poniedziałku. A Maćkowi - na szczęście - "dolega" jedynie dobry humor, ogromny apetyt, baaardzo dużo energii i niestety nuda - bo to jest kolejny tydzień w szpitalu przecież! Weekend niestety też szpitalny - jakoś wyjątkowo powolutku spadają wartości transaminaz i jeszcze są za wysokie na wyjście do domu. Pocieszające jest jedynie to, że jednak spadają...

    OdpowiedzUsuń