wtorek, 8 czerwca 2010

Jest cudnie!

Fajnie,  fantastycznie jest być w domu! Maciek jest taki zadowolony z życia, uśmiechnięty, pełen energii, wigoru, rozpędu. Ciągle czymś albo w coś się bawi, jest niespożyty. Wrócił też do swoich starych nawyków - zasypia w dzień (dosłownie - pada na twarz) a później wieczorem długo nie chce zasnąć. Właśnie dlatego tak długo nie pisałam - nie wyrabiam się po prostu.

W ubiegłym tygodniu zaliczyliśmy pierwsze pobieranie krwi w przychodni - łatwo nie było (Maciuś jest trudny do kłucia, ciężko znaleźć odpowiednie żyły), ale przetrwaliśmy. Wyniki były dobre, może nawet za dobre (hemoglobina 13, 900 tys. płytek i 4,5 tys. leukocytów) - musieliśmy brać przez ostatni tydzień 150% dawki chemii doustnej (o ile dobrze rozumiem, chodzi o to, żeby ilość leukocytów nie była za duża, żeby nie zaczęły rosnąć też inne rzeczy, niekoniecznie pożądane).

Dzisiaj byliśmy w szpitalu na badaniach i przepłukaniu vascuportu. Dla Maćka był to rodzaj wycieczki, cieszył się, że pojedziemy windą, że zobaczy rybki, że zje tam kaszkę, itd. Wyniki oczywiście spadły - hemoglobina 10,3, leukocytów 2,2 tys, 300 tys.płytek. W związku z powyższym od dzisiaj Maciuś dostaje 100% dawki chemii. Wątróbka na razie nie szaleje, i oby tak dalej.

Wybaczcie, koniec pisania,  padam na twarz, w dodatku ze świadomością, że rano niczego nie odeśpię. Moje dwa dyżurne budziki wstają bladym świtem. I natychmiast przychodzą do naszego łóżka, żądając picia, jedzenia, bajek, rysowania dinozaurów, itp... Więc - śpijcie dobrze i oby dłużej niż ja.

PS. W sumie to lubię te poranki z chłopakami, naprawdę....

4 komentarze:

  1. Bardzo się cieszę !
    Niech tak będzie ZAWSZE !!!
    Trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaaaaaa:) strasznie się cieszę! oby tak dalej!!! ściskam Was mocno:)
    ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszymy, że jest cudnie i oby tak dalej!!!
    Dorota, Tomek, Zuzia, Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  4. a nie mówiłam!!!pozdrawiam serdecznie.Dorota od Gabriela

    OdpowiedzUsuń