czwartek, 24 lutego 2011

Uff...

Maciusiowa wątroba wróciła do względnej normy  - transaminazy wynoszą dzisiaj 45 i 194. To ciągle powyżej normy, ale tyle to już właściwie drobiazg (w pewnym sensie, oczywiście). Czyli - w sobotę Maciek kończy brać antybiotyk i w niedzielę wracamy do przyjmowania chemii, na razie 50 % dawki.

Dzisiaj Maciuś po raz kolejny musiał mieć pobraną krew. Bywają z tym problemy, on  nie jest "łatwy" w kłuciu, ma sporo zrostów, naczynka pochowane (bo ciałko lekko pulchniutkie)... ale - jest bardzo dzielny. W ogóle przy tym nie płacze, mówi tylko czy go boli czy nie. Nie wyrywa rąk, nie próbuje uciekać. Dzisiaj niestety nie miała dyżuru nasza ulubiona siostra Małgosia - ona już zna Maćka i mniej więcej wie jak kłuć. Obecne w przychodni panie pielęgniarki (bardzo miłe, naprawdę) próbowały i ukłuły go dwa razy - bez efektu, mimo że obmacywały mu wszelkie możliwe naczynia, a gdy już się wkłuły, "grzebały" mu igłą pod skórą przez dłuższą chwilę.  Zniósł to naprawdę bardzo dzielnie, również trzecią (udaną!) próbę pobrania - specjalnie ściągnięto w tym celu z domu siostrę Małgosię (na szczęście mieszka bliziutko). Cóż, dzisiaj się udało, za trzecim razem. Ze strachem myślę, co będzie za tydzień, na którą siostrę trafimy, za którym razem się uda... A przed nami jeszcze tyle tygodni badań... Żal mi Maćka. I bardzo wzrusza mnie jego dzielność.

Aha, i dziękuję za trzymanie kciuków, i słowa otuchy. Podziałało!

5 komentarzy:

  1. co za ulga. Maciuś to naprawdę twardziel ;) oby tak dalej.

    pozdrawiam,
    ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu kochana ,już nie długo ,damy radę!!!ściskamy mocno...Gabrysiowa rodzinka..

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, nie pamiętam czy już pisałam czy tylko chciałam napisać :). Kubie pobierają z palca nawet jeżeli robimy transaminazy i crp. My to robimy w Damianie na Wałbrzyskiej - wiem że dla Was to raczej daleko ale może zapytaj pielęgniarek w Waszym punkcie może je przekonasz. Z tego co doświadczyłam na wyjazdach nie każda pielęgniarka umie, ale to chyba też trochę kwestia ich dobrej woli. Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. my zawsze z palca pobieramy ,sami w domu ...buziaczki.Dorota

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Kasiu, może jakaś krótka wiadomość? jak u Was?
    pozdrawiam,
    ania

    OdpowiedzUsuń