piątek, 8 kwietnia 2011

Wiosennie (prawie...)

Witajcie. Przepraszam za przerwę, jakoś tak wyszło...

Marzec jest w naszej rodzinie miesiącem pełnym urodzin (m.in.moich, nie wspomnę których tym razem...) i imienin. Niestety, w tym roku stał się również czasem pożegnania - odeszła moja babcia, prababcia Maciusia. Fantastyczna, ciepła, fajna babcia... Lwowianka z urodzenia, wrocławianka od bardzo dawna, babcia od pierogów i gry w remika... Żal mi, bardzo... Ale cieszę się, że miałam taką babcię, i że miałam ją tak długo...

Z Maćkiem wszystko w porządku - względnym porządku. Wątroba nie daje nam o sobie zapomnieć. Po ostatnim gigantycznym skoku transaminazy przez kilka tygodni utrzymywały się prawie w idealnej normie. Teraz (od 2 tygodni) znowu są podwyższone, ale na szczęście nie przekraczają 200. Maciek dostaje więc 50% dawki chemii, dodatkowe leki osłaniające wątrobę i lekko (bardzo lekko) się odżywia - czyli standard.
W międzyczasie udało nam się odbyć wreszcie pierwszą wizytę w przyszpitalnej poradni onkologicznej - to jakby kolejny krok do przodu. Piszę - wreszcie - bo strasznie długo nam się to odwlekało  - a to trafiliśmy do szpitala na oddział dzienny, bo coś się działo, .....itp. Wizyta była szybka, wręcz ekspresowa. A następna dopiero pod koniec maja. Coraz luźniejsza ta "smycz", i to jest miłe uczucie... Choć - muszę to jednak przyznać - szpital, nasza Pani Doktor, ciągle są  czynnikami zwiększającymi  moje poczucie bezpieczeństwa w sferze zdrowia Maćka .

Zaczęliśmy już cieszyć się wiosną - spacerki, place zabaw, więcej czasu na dworze...Teraz musieliśmy przystopować - pogoda zwariowała  a chłopcy złapali jakieś infekcje, kaszlą, kichają, ale to nic poważnego. Siedzimy jednak w domu a ja usiłuję jakoś Kubę i Maćka okiełznać. Relacje między nimi są jak we włoskiej rodzinie - jak się kochają, to na zabój, jak biją - to do bólu. Ale - są naprawdę fajni. Maciek ma ostatnio nawrót miłości do dinozaurów - zajmuje się nimi (figurkami, książkami, kolorowankami) przez większą część dnia. Marzy o nowych figurkach  - i chętnie byśmy mu je kupili tylko że on chciałby takie nietypowe (euplocefal, memenchizaur, liopleurodon, pachycefalozaur, hadrozaur, kompsognat.... - podciągnęłam się ostatnio w paleontologii), a w sklepach są głównie tyranozaury, diplodoki, triceratopsy i stegozaury. Może wy wiecie, gdzie znaleźć takie mniej popularne?  Rok temu Maciuś dostał w szpitalu od Pana Tomka z Fundacji Spełnionych Marzeń książkę "1000 dinozaurów". Traktuje ją niemal jak Biblię, i przegląda kilka razy dziennie. Oświadczył nam też, że jak dorośnie, będzie wykopywał kości dinozaurów. Czyli plan na przyszłość już jest.

Tyle o nas.  I kilka zdjęć - jeszcze co prawda w zimowych ubraniach, ale już całkiem wiosennych :
Aha, nie pamiętam czy pisałam o tym wcześniej - zapisałam Maćka do przedszkola! Będzie chodził od września.
I jeszcze - co widać na powyższym zdjęciu  - byliśmy u fryzjera, bo włosy odrosły Maćkowi tak bardzo, że moje domowe strzyżenie już nie wychodziło zbyt dobrze...

Pozdrawiam - mimo wszystko wiosennie

6 komentarzy:

  1. ale słodkie chłopaki :) bardzo się cieszę, że mimo wszystko jest jakaś stabilizacja. Oby do przodu.
    Wyrazy współczucia z powodu śmierci Pani Babci. Osobiście mam takie przemyślenia, że z chwilą odejścia takiego Seniora, rodzina traci ten główny filar. Teraz następne pokolenie musi ten filar zbudować.

    A propos urodzin, nieważne które, ale wszystkiego wszystkiego Dobrego :)

    pozdrawiam serdecznie,
    ania

    OdpowiedzUsuń
  2. jakieś fugurki zwierząt są w kulturomaniaku. dinazaury być może też :-)
    pozdrawiam
    J

    OdpowiedzUsuń
  3. www.pampa.blog.onet.pl10 kwietnia 2011 08:37

    ja w marcu też miałam urodziny,18.
    Dwa lata temu wykryli u mnie raka z przerzutami.Wiem co znaczy walka z chorobą nowotworową,ile do tego trzeba wiary i siły.Zawsze rozczulałam widząc na oddziale małe dzieci,które tak silnie walczyły.Podziwiam Maciusia.Jest ślicznym chłopczykiem,jeszcze dużo dobrego przed nim,czego mu z całego serca życzę.

    pozdrawiam.
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, Macius bardzo podrosl, zmienil sie odkad Go widzialam ... Jest niezwyklym odbiciem Kuby. Chlopcy sa niesamowicie do siebie podobni. Fajnie!
    pozdrawiam i trzymam - jak zawsze - kciuki za zdrowie Maciusia, E.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za życzenia i pozdrowienia.

    Paula, ja od pewnego czasu co roku mam 18-te urodziny :-), i tak już chyba zostanie... - życzę Ci wszystkiego dobrego z okazji Twoich urodzin, zdrowia, zdrowia, zdrowia

    Pozdrawiam Was wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  6. http://allegro.pl/wykopaliska-dino-szkielety-velociraptor-i1545857316.html może to się Maciusiowi spodoba? na allegro jest dość dużo fajnych "szkieletów" i figurek :)
    Jaki Maciuś już duży!
    Wierna czytelniczka, przyszła Pani dr a obecnie jedynie studentka lekarskiego :)

    OdpowiedzUsuń