niedziela, 8 stycznia 2012

Ostatnia tabletka.

Stało się. Dziś wieczorem Maciuś dostał ostatnią tabletkę chemii.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Długo czekaliśmy na ten dzień. Dziwne uczucie - ulga, radość, zmęczenie, niepokój - wszystko naraz, w różnych proporcjach (choć radości zdecydowanie najwięcej).

Maciek kilkanaście razy pytał jak to będzie, że nie będzie już brał białej i żółtej tabletki, chyba nie mógł uwierzyć. Żółtej tabletki mu nie żal (Metotrexat - podobno wstrętny w smaku), ale w sprawie  Biseptolku (ulubiony syropek) próbował negocjować...

Co teraz? W przyszłym tygodniu czeka nas wizyta w szpitalu na oddziale dziennym, Maciek będzie miał kontrolną biopsję szpiku i różne inne badania.

Co później - jeszcze nie wiem, ale się dowiem :-)
Uśmiecham się. Do Was wszystkich.

5 komentarzy:

  1. a potem długo,długo nic...wizyty mamy raz na 6miesięcy..jest cudownie czego i Wam życzę,ściskamy-Gabrysiowa rodzinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymajcie się Dorota, i niech te kaszelki Gabrysia pójdą precz!

      Usuń
  2. Kasia, strasznie się cieszę! Widzisz? Kiedyś to się kończy :)
    Dorota, jak to co pół roku? My mamy wizytę co 3 miesiące.
    Całusy noworoczne dziewczyny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania, ja też się cieszę, bardzo ! Teraz jeszcze ten szpital, biopsja (będzie stres, jak nic), a potem - wreszcie ferie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. no tak !!!!byliśmy w grudniu,i sama jestem w szoku ale wizytę mamy dopiero 4czerwca...całuję wszystkich,ściskam kochane ...

    OdpowiedzUsuń